8 kwi 2022
Ostatnie tygodnie to nieustanne konferencje i ogłoszenia postępów technologicznych w AI. Odbyły się 2 konferencje: OpenAI Spring Event i Google I/O '24, podczas których omówiono największe zmiany. Tuż obok zwiększonej szybkości i jakości modeli, stoją liczne integracje z dobrze już znanymi narzędziami biznesowymi (m.in. project astra od Google), a nawet wzmianka o rozpoznawaniu emocji i bardziej rozwiniętej “inteligencji emocjonalnej” modelu - tutaj telegraficzny skrót z nowości od Campus AI. I o ile jestem entuzjastką postępu technologicznego, to jednak tego w wydaniu świadomym i rozważnym.

https://nicholascharriere.com/blog/thoughts-openai-spring-release2/
Oczywiste (lub nie) jest to, że większość z nowych funkcjonalności zostanie na początku celowo udostępniona za darmo i jak najszerszą skalę, tylko i aż po to, aby zbierać najcenniejszą obecnie walutę = dane. Dane o Tobie, Twoim kontekście, Twoim środowisku, Twoich zapytaniach, by następnie procesować je, kategoryzować i wyłaniać z nich nowe ‘use case’y’ - czyli przypadki użycia do jakich można oddelegować AI.
Wszystko po to, aby ludzie na fali hype’u i ekscytacji nowinkami zaczęli masowo korzystać z tych wszystkich dostępnych bajerów. I nie jest to nic nowego, już w samych social media odbywa się solidnie ugruntowany targ handlowania danymi i osobistymi preferencjami, które na każdym kroku podsycają konsumpcjonizm i pracują nad tym, aby sprzedać Ci kolejny mikser czy innego e-booka z przepisami.
Dodatkowo, jakiś czas temu też przykuł moją uwagę post Piotra Marszałkowskiego na Linkedin:

I tu mój entuzjazm technologiczny zatrzymał się na chwilę, a w głowie pojawiła myśl: smart things = stupid people? Czy to wszystko nie idzie właśnie w tę stronę: oddeleguj wszystkie zadania technologii i stań się bezbronnym, a z czasem głupim człowiekiem?
No więc, aby to wszystko nie brzmiało jak jedna wielka teoria spiskowa, nie jestem za tym, aby może od razu zakładać folię aluminiową na głowę, ale ze spokojem i na chłodno spojrzeć na to: jak działa nasza pamięć (ta w mózgu) i co to delegowanie pamiętania i wspomnień w zasadzie znaczy dla jej rozwoju?
The online brain
W jednym z badań The “online brain”: how the Internet may be changing our cognition, z 2019, czyli jeszcze zanim AI zagościła w naszych smartphone’ach na dobre naukowcy badali w jaki sposób unikalne cechy świata online mogą wpływać na:
a) zdolność uwagi, ponieważ stale ewoluujący strumień informacji online zachęca do podzielenia naszej uwagi na wiele źródeł mediów kosztem trwałej koncentracji;
b) procesy pamięciowe, gdyż to ogromne i wszechobecne źródło informacji w Internecie zaczyna zmieniać sposób, w jaki wyszukujemy, przechowujemy, a nawet cenimy wiedzę;
c) poznanie społeczne, ponieważ zdolność internetowych środowisk społecznościowych do przypominania i wywoływania procesów społecznych w świecie rzeczywistym tworzy nową interakcję między Internetem a naszym życiem społecznym, w tym naszym wyobrażeniem o sobie i samooceną.
Dostępne dowody wskazują, że Internet może powodować zarówno ostre, jak i trwałe zmiany w każdym z tych obszarów poznania, co może znaleźć odzwierciedlenie w zmianach w mózgu.
Dodatkowo:
Oprócz oczywistych korzyści, ta wyjątkowa sytuacja stwarza również możliwość, że Internet ostatecznie zaneguje lub zastąpi potrzebę niektórych systemów pamięci ludzkiej – szczególnie w odniesieniu do aspektów „pamięci semantycznej” (tj. pamięci faktów) – które są w pewnym stopniu niezależne od innych rodzaje pamięci w ludzkim mózgu 39 .
Wstępnych wskazówek, że gromadzenie informacji w Internecie wpływa na typowe procesy pamięci, przedstawili Sparrow i wsp. 40 , którzy wykazali, że możliwość dostępu do informacji w Internecie sprawia, że ludzie częściej pamiętają, gdzie można uzyskać te fakty, niż same fakty, co wskazuje, że Ludzie szybko zaczynają polegać na Internecie, jeśli chodzi o wyszukiwanie informacji.” - Źródło
- co z kolei przypomina tzw. Google effect
Problemem nie jest technologia, lecz sposób, w jaki z nią współdziałamy.
- How Technology Can Help Us Remember Better
Ciekawie ujęto aspekt ‘budowania wspomnień’ w eseju How Technology Can Help Us Remember Better:
“Aby stworzyć trwałe wspomnienia, musimy skupić się na tym, co wyróżnia chwilę obecną, na tych wciągających szczegółach zmysłowych, do których możemy przywołać, aby zrekonstruować doświadczenie, gdy je pamiętamy. Kiedy zajmujemy się codziennym życiem, zwykle całkiem nieźle skupiamy się na tym, co istotne, i za to możemy podziękować części mózgu zwanej korą przedczołową.
Kora przedczołowa pomaga nam skupiać uwagę i w znaczący sposób przetwarzać to, czego musimy się nauczyć, szukać wspomnień, które „gdzieś tam są” i utrzymywać dokładne wspomnienia, jeśli uda nam się zapamiętać właściwą rzecz.”
A co na to AI?



Więc jak zawsze, są plusy i minusy - i tutaj się zgodzę. Co dla niektórych może być niewygodne: to nam pozostawiona jest decyzja co z tym zrobimy.
I chociaż w dostępnych badaniach nie ma jednoznacznego stanowiska dot. wpływu Internetu ani sztucznej inteligencji na ludzką pamięć, natknęłam się na sugestię (choć nie mogę znaleźć źródła, mam jedynie ręczną notatkę), że integracja sztucznej inteligencji z różnymi dziedzinami prawdopodobnie zmieni wymagania poznawcze, w tym funkcje pamięci i może wpłynąć na sposób wykorzystania pamięci i polegania na niej - temat wydaje się być ciekawy na rozważania scenariuszy przyszłości, więc ciekawi mnie: co o tym sądzisz?
Co więc robić, aby ta nasza pamięć jednak była sprawna jak najdłużej?
Ćwiczyć pamięć i priorytetyzować delegowanie pamiętania: czyli tylko te, które faktycznie warto oddelegować do pamiętania technologii.
Nie chodzi tutaj wbrew pozorom o popadanie w skrajności i całkowitą rezygnację z technologii, ale o uczynienie korzystanie z niej rozważnym i świadomym. Nasze mózgi są plastyczne i to odnosi się zarówno do tych pozytywnych, jak i negatywnych nawyków.
Warto sobie uświadomić, że neuroplastyczność kocha nowości, ruch i naukę - powinniśmy wystawiać się na ćwiczenia umysłowe, podróżować, chodzić nowymi ścieżkami, rozwiązywać łamigówki, czytać książki i zagłębiać się w proces rozumowania i kwestionowania, próbować samodzielnie odpowiadać na trudne pytania (zamiast od razu sprawdzać poprawną odpowiedź w sieci).
Które informacje warto pamiętać i ich nie oddawać technologii?
Przede wszystkim te, które będziemy chcieli później odzyskać/odtworzyć - w końcu pamięć to nic innego jak umiejętność przechowywania, magazynowania oraz odtwarzania informacji.
Te, które są szczególnie prywatne i chcemy zadbać o ich bezpieczeństwo.
A dodatkowo te, które zmuszą nasze mózgi do ćwiczenia różnych rodzajów pamięci, w tym miejscu odsyłam do video: Pamięć i uwaga. Trening zdolności poznawczych - dr hab. Przemysław Bąbel